Tajniki rolnictwa czy fakty powszechnie znane?

Kiedyś potrzebowałam pomocy od innych ludzi i otrzymałam ją. Później postanowiłam, że również chcę pomagać innym ludziom. Jeśli ktoś mnie poprosi to nie odmówię. Tak też było i nigdy tego nie żałowałam ani nikomu nie odmówiłam. Nawet jeśli sytuacja była trudna lub kuriozalna. Taką dziwną była ta związana z moim wujkiem.

Czy warto inwestować w nawóz krystaliczny?

nawozy krystalicznePoprosił mnie czy nie sprzedałabym gdzieś nawozów krystalicznych. Nie bardzo rozumiałam co do mnie mówi i z początku myślałam, że ze starości coś mu się pomyliło. Jednak okazało się, że wujek ma całą paletę tych nawozów, bo kupił je od plajtującego sąsiada rolnika „za grosze” i teraz chciał to odsprzedać. Ja miałam dać ogłoszenia, w prasie i Internecie. Wujek był święcie przekonany, że towar jest najlepszy, bo sąsiad zaopatrywał się w nawozy w niedalekiej hurtowni, jak wszyscy rolnicy z okolicy. Jednak zbieg okoliczności sprawił, że go nie wykorzystał. A produkt jest tak dobry, że szkoda go zmarnować. Przy okazji nasłuchałam się jak zwiększa plony i świetnie przepuszcza wodę. Oczywiście nic mi to nie mówiło, bo jestem typowym mieszczuchem, ale po wykładzie wiedziałam na pewno, że nawozy krystaliczne są najtańszym sposobem, na dobre plony, w mniemaniu całej wsi. Ogłoszenie w prasie kosztuje, i płaci się od wykorzystanego miejsca, więc powinno być krótkie, ale w Internecie o nawozach mogłam się rozpisać, ile dusza pragnie. Zrobiłam research na temat nawozów krystalicznych, potem znalazłam lokalny portal z ogłoszeniami i wystawiłam towar na sprzedaż.

Tak go zareklamowałam, że pewnie sama bym go kupiła czytając swoje ogłoszenie. Rozbawiła mnie moja wszechstronność, a jednocześnie ciekawiło, czy ktokolwiek z okolicy będzie chętny na zakup. Wujek zarobiłby na tej superokazji niezłą kwotę. Ma głowę do interesu tak dobrą jak do rolnictwa i hodowli – trzeba to przyznać.